Jednak zaskoczeniem ceremonii, wcale nie byli typowani faworyci do nagrody VMA. Bowiem okazało się, iż najważniejsze statuetki nie powędrowały do Justina Timberlaka, Lady Gagi, Jamesa Blunta, czy nieżyjącego Michaela Jacksona, którego płyta została wydana po śmierci. "Nieomylne" jury zadecydowało, że w tym roku największą sensację wzbudziły dokonania... Katy Perry!
Kontrowersjna piosenkarka zdobyła nagrody w kategoriach: najlepsza gwiazda pop, najlepszy utwór, najlepszy image oraz najlepszy teledysk. Zaraz po Perry uplasowała się (?!) Miley Cyrus, która zgarnęła trzy statuetki - wokalistka roku, najlepszy strój roku i nagrodę dla największych fanów.
Wielkim zaskoczeniem gali była nieobecna na ceremonii Lady Gaga, która zdobyła "tylko" dwie statuetki. Królowa Muzyki otrzymała nagrodę za album roku, oraz największą międzynarodową gwiazdę roku.
Najważniejsze muzyczne magazyny, już bojkotują tegoroczną gale, zarzucając zarządowi MTV "brak kompetencji w przydzielaniu nagród i udział w promowaniu taniej muzyki".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz