Fundamentem kariery Miley Cyrus, od początku było wywoływanie kontrowersji. Idolka nastolatek zrobiła już niemal wszystko, aby "oczarować" swoje nastoletnie fanki. Lizanie młotka, bujanie się nago na kuli, czy ocieranie się o krocze mężczyzn, to tylko niektóre "orginalne" pomysły byłej gwiazdki Disney'a. Wydawałoby się, iż młoda skandalistka nie jest już w stanie nic zrobić, aby przyciągnąć uwagę mediów... a jednak.
Na ostatnim koncercie Cyrus w Nowym Jorku, pojawiła się Katy Perry. Jak na dwie przyjaciółki przystało, 29 letnia wokalistka, pomogła młodszej koleżance z branży "rozkręcić show". Obie Pani, aby wzbudzić zainteresowanie zgromadzonych w klubie osób, zaczęły się namiętnie całować. Na nieszczęście wokalistek, ludzie zniesmaczeni tym widokiem, zaczęli opuszczać lokal.
Dobry sposób na ratowanie kariery?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz